fbpx

PARTNER BLOGA:

Project Cars Recenzja gry (PlayStation 4)

Przewiń w dół

Gier samo­cho­do­wych na kon­so­lę Play­Sta­tion 4 nie ma jesz­cze zbyt wie­lu… Na szczę­ście w maju zade­biu­to­wał Pro­ject CARS! Czy tytuł ten jest wart uwa­gi miło­śni­ków wyści­gów?

Pro­ject CARS to dzie­ło bry­tyj­skie­go stu­dia Sli­gh­tly Mad Stu­dios, któ­re na swo­im kon­cie ma rów­nież takie tytu­ły jak Need for Spe­ed: Shift, Shift 2: Unle­ashed, Test Dri­ve: Fer­ra­ri Racing Legends i World of Spe­ed. Jak widać zespół doświad­cze­nie w two­rze­niu gier samo­cho­do­wych ma. I to spo­re. Jak zatem wypa­da ich naj­now­szy pro­jekt?

Kariera

Zazwy­czaj w grach samo­cho­do­wych mamy pro­sty sys­tem moty­wa­cyj­ny, pole­ga­ją­cy na tym, że w trak­cie wygry­wa­nia wyści­gów otrzy­mu­je­my dostęp do kolej­nych tras i samo­cho­dów. Nie w Pro­ject CARS. Tutaj prak­tycz­nie od razu, w try­bie poje­dyn­czej jaz­dy, może­my zasiąść za kie­row­ni­cą naj­szyb­sze­go boli­du i wyje­chać na dowol­nie wybra­ny tor. Faj­ne? Pod kątem robie­nia recen­zji może i tak, ale dla oso­by nasta­wio­nej na grę w poje­dyn­kę nie­ko­niecz­nie. Tryb karie­ry, któ­ry oczy­wi­ście jest w grze dostęp­ny, przez to wszyst­ko sta­je się nud­ny. No bo po co prze­cho­dzić mozol­nie cały sezon wyści­gów gokar­ta­mi, sko­ro i tak z menu może­my wybrać jakieś super­au­to?

Wspo­mnia­ny tryb karie­ry poka­zu­je, jak we współ­cze­snym świe­cie wyglą­da świat wyści­gów od środ­ka. Mamy tutaj wal­kę o umo­wy z dru­ży­na­mi, kon­trak­ty rekla­mo­we, a tak­że opi­nie w mediach spo­łecz­no­ścio­wych. To wszyst­ko jed­nak tak napraw­dę tyl­ko drob­ne dodat­ki i otocz­ka do tego, że po pro­stu musi­my wygry­wać kolej­ne wyści­gi, pró­bu­jąc prze­do­stać się do coraz wyż­szych i szyb­szych klas samo­cho­dów. Szko­da, bo zdo­by­wa­nie wir­tu­al­nych pucha­rów może wydać się spo­rej czę­ści gra­czy po pro­stu zbyt nud­ne.

Samochody

W Pro­ject CARS pojaz­da­mi naj­niż­sze­go szcze­bla są gokar­ty. Do naszej dys­po­zy­cji są ich dwa rodza­je — 125 ccm ze skrzy­nią bie­gów oraz moc­niej­sze Super­kar­ty 250 ccm, roz­wi­ja­ją­ce pręd­kość do 250 km/h. Szcze­rze ich pro­wa­dze­nie w grze spra­wia nie­wiel­ką fraj­dę, a na pew­no mniej­szą, niż w rze­czy­wi­sto­ści 😉

Kolej­ną gru­pą pojaz­dów dostęp­nych w grze Pro­ject CARS są samo­cho­dy dro­go­we. Mowa tutaj o takich maszy­nach jak Mit­su­bi­shi Lan­cer Evo­lu­tion X, Ford Focus RS, Renault Clio Cup, BMW 1 M Coupé czy Mercedes-Benz A45 AMG. Jest to wstęp do praw­dzi­wej jaz­dy i pierw­sze pozna­wa­nie róż­nic pomię­dzy róż­ny­mi napę­da­mi: na przód, tył lub na wszyst­kie koła. Pro­wa­dze­nie tych samo­cho­dów jest dosyć prze­wi­dy­wal­ne i po pew­nym cza­sie zaczy­na­my w grze wyko­rzy­sty­wać ich peł­ne moż­li­wo­ści.

Samo­cho­dy toro­we to kolej­na, dostęp­na w grze kate­go­ria aut. Legal­ne na dro­dze, zbu­do­wa­ne jed­nak z myślą o szyb­kiej jeź­dzie po torze… co to za pojaz­dy? Ariel Atom, Cater­ham Super­li­ght R500 czy Radi­cal SR8 RX. No i tutaj roz­po­czy­na się zaba­wa — wszyst­ko zaczy­na się dziać jak­by szyb­ciej, pro­ste sta­ją się krót­sze, a punk­ty hamo­wa­nia coraz bar­dziej opóź­nio­ne. Jesz­cze wię­cej umie­jęt­no­ści i opa­no­wa­nia wyma­gać będą od nas samo­cho­dy z kolej­nych klas: GT (Grand Touring), super­aut, pro­to­ty­pów LeMans czy boli­dów for­mu­ły.

Łako­mym kąskiem są samo­cho­dy retro, w tym takie pereł­ki jak BMW M3 Gr.A (E30), Ford Sier­ra RS500 Cosworth i Mercedes-Benz 300SEL 6.8 AMG. Zasia­da­nie za ich ste­ra­mi — nawet w grze — to praw­dzi­wa podróż w cza­sie, dają­ca oka­zję poczuć choć uła­mek tego, co te maszy­ny wyczy­nia­ły za swo­ich cza­sów. Bar­dzo faj­nie, że auto­rzy Proj­ce CARS pomy­śle­li o fanach star­szej moto­ry­za­cji i zamie­ści­li takie smacz­ki w grze.

Wśród aut są pozy­tyw­ne zasko­cze­nia i roz­cza­ro­wa­nia. Abso­lut­nie nie mam jed­nak na myśli odwzo­ro­wa­nia samo­cho­dów w grze. Mówię tutaj bar­dziej o zesta­wie­niu pro­wa­dze­nia kon­kret­nych mode­li w sto­sun­ku do moich ocze­ki­wań. Przy­kła­do­wo, Ford Focus RS zacho­wu­je się przy skrę­cie jak prze­żu­ta guma balo­no­wa, z kolei — wyda­wa­ło­by się — cięż­kie do opa­no­wa­nia BMW M3 pro­wa­dzi się jak po sznur­ku. Każ­dy z mode­li ma jed­nak swój cha­rak­ter i pod­czas gry jest on zna­ko­mi­cie wyczu­wal­ny.

Gdy zapo­zna­my się z grą i samo­cho­da­mi szyb­ko oka­zu­je się, że zaczy­na ich bra­ko­wać. Mimo róż­no­rod­no­ści i napraw­dę zna­ko­mi­te­go odwzo­ro­wa­nia, aut jest nie­speł­na 70. To dla praw­dzi­wych fanów moto­ry­za­cji nie­co za mało. Tym bar­dziej, że z japoń­skich samo­cho­dów mamy jedy­nie Evo X. A gdzie Sub­a­ru, gdzie Nis­san, gdzie pozo­sta­łe mar­ki ze wscho­du? Dla porów­na­nia takie Gran Turi­smo 5 ofe­ru­je gra­czom ponad 1000 aut. TYSIĄC! 😮

Tory

W grze Pro­ject CARS dostęp­ne są praw­dzi­we tory, odwzo­ro­wa­ne w wir­tu­al­nej rze­czy­wi­sto­ści w róż­nych kon­fi­gu­ra­cjach. Do dys­po­zy­cji gra­cza odda­nych zosta­je 30 loka­cji, jed­nak róż­ne warian­ty każ­dej z nich dają łącz­nie 110 róż­nych tras. Od tak roz­po­zna­wal­nych jak Nür­bur­gring, Silver­sto­ne i Mon­za, po mniej­sze tory, roz­sia­ne po całym świe­cie.

Plu­sem jest to, że pości­gać może­my się zarów­no na krót­szych, krę­tych tra­sach, jak i dłu­żą­cych się kolo­sach, gdzie jed­no okrą­że­nie zaj­mu­je co naj­mniej kil­ka minut. Są wąskie, wyma­ga­ją­ce tory, jak i sze­ro­kie, wiją­ce się auto­stra­dy Kali­for­nii. Daje to mnó­stwo zaba­wy, szcze­gól­nie jeśli doda­my do tego zmien­ne warun­ki pogo­do­we, spo­śród któ­rych może­my wybrać palą­ce słoń­ce, jak i burzę z pio­ru­na­mi. Co wię­cej, w usta­wie­niach roz­gryw­ki moż­na usta­wić zmia­ny pogo­dy w trak­cie jaz­dy. W efek­cie jaz­dę zaczy­na­my pod­czas ład­nej pogo­dy, a koń­czyć będzie­my w desz­czu i we mgle.

Torów w grze z pew­no­ścią nie zaczy­na bra­ko­wać tak szyb­ko, jak dostęp­nych samo­cho­dów. W tej kwe­stii powin­ni­ście więc być usa­tys­fak­cjo­no­wa­ni.

Project CARS

Model jazdy

Coś, co w grach samo­cho­do­wych naj­bar­dziej znie­chę­ca lub przy­cią­ga na dłu­gie godzi­ny, to model jaz­dy — a ten jest jed­ną z naj­więk­szych zalet w Pro­ject CARS. Jeże­li moc­niej nasta­wia­cie się na symu­la­cję, a nie pro­stą grę zręcz­no­ścio­wą, to z pew­no­ścią będzie­cie zado­wo­le­ni. Choć nie od razu…

Zaraz po uru­cho­mie­niu Pro­ject CARS i prze­je­cha­niu pierw­sze­go wyści­gu, byłem znie­sma­czo­ny. W tym nie da się jeź­dzić! Kolej­ne pró­by nie chcia­ły wypro­wa­dzić mnie jakoś z błę­du… Oka­za­ło się, że dopie­ro zmia­na usta­wień ste­ro­wa­nia w opcjach pozwo­li­ła nor­mal­nie cie­szyć się grą. Dla­te­go jeśli będzie­cie mie­li oka­zję spę­dzić czas z Pro­ject CARS, zacznij­cie od kon­fi­gu­ra­cji ste­ro­wa­nia.

Nie da się tutaj napa­dać na zakręt przy peł­nej pręd­ko­ści, a w razie potrze­by zło­żyć się moc­niej ręcz­nym i pójść dalej na peł­nym gazie. Czy­ste okrą­że­nie wyma­ga sku­pie­nia i uwa­gi, tym bar­dziej, że wyje­cha­nie poza tor lub koli­zja z innym zawod­ni­kiem skut­ku­je unie­waż­nie­niem cza­su okrą­że­nia (aktu­al­ne­go, a czę­sto i kolej­ne­go).

Dosko­na­le daje się wyczuć typo­we zacho­wa­nia samo­cho­du jak płu­że­nie czy poślizg, a tak­że róż­ni­ce pomię­dzy poszcze­gól­ny­mi napę­da­mi. Ina­czej trze­ba pro­wa­dzić płu­żą­cą przed­nio­na­pę­dów­kę po suchym, a ina­czej tyl­no­na­pę­do­we 911, zamia­ta­ją­ce boka­mi pod­czas ule­wy. Zbyt szyb­ko wci­śniesz gaz na wyj­ściu z zakrę­tu? Zosta­niesz natych­miast uka­ra­ny poca­łun­kiem od ban­dy. Ba, nawet wyje­cha­nie jed­nym kołem za tor lub na tar­kę może skut­ko­wać nie­pla­no­wa­nym piru­etem.

To, co zna­ko­mi­cie daje się poczuć, to róż­ni­ce pomię­dzy osią­ga­mi samo­cho­dów. Jaz­dę For­dem Focu­sem RS czy Renault Mega­ne RS moż­na nazwać spa­cer­kiem po lesie w porów­na­niu z tym, jakie wra­że­nia ofe­ru­je Paga­ni, Radi­cal czy McLa­ren. Tutaj naj­mniej­szy ruch kie­row­ni­cą ma zna­cze­nie, dla­te­go gra na padzie oka­zu­je się cza­sa­mi uciąż­li­wa. Zde­cy­do­wa­nie w tego typu grach jak Pro­ject CARS przy­da­je się kie­row­ni­ca z peda­ła­mi.

Grafika i dźwięk

Może i gra­fi­ka nie jest naj­waż­niej­sza w grze wyści­go­wej, jed­nak obraz i dźwięk mają prze­cież spo­ry wpływ na to, jak odbie­ra­my roz­gryw­kę.

O ile war­stwa wizu­al­na w grze Dri­veC­lub była dla mnie roz­cza­ro­wu­ją­ca, tak w Pro­ject CARS nale­ży ona do głów­nych zalet tego tytu­łu. Dobrze wyglą­da­ją­ce samo­cho­dy i tra­sy dopeł­nia­ją — wyglą­da­ją­ce napraw­dę rewe­la­cyj­nie — efek­ty spe­cjal­ne. Bły­ski, roz­my­cia, odbi­cia słoń­ca, wiru­ją­ce gorą­ce powie­trze — to wszyst­ko poda­ne w 1080p przy płyn­no­ści 60 kla­tek na sekun­dę. Tak powin­ny wyglą­dać gry na Play­Sta­tion 4!

Przy oka­zji gra­fi­ki i efek­tów spe­cjal­nych nie spo­sób nie wspo­mnieć o wido­kach kame­ry dostęp­nych w Pro­ject CARS.

Dla osób lubu­ją­cych się w oglą­da­niu powtó­rek, twór­cy gry udo­stęp­ni­li tryb foto­gra­ficz­ny. Umoż­li­wia on usta­wia­nie kadru, a nawet głę­bi obra­zu oraz wyko­na­nie zdję­cia, któ­re zosta­nie zapi­sa­ne w pamię­ci kon­so­li. Mnie ta opcja zbyt­nio nie porwa­ła, ale faj­nie, że jest — być może komuś moc­niej przy­pad­nie do gustu.

Atu­tem Pro­ject CARS — oprócz gra­fi­ki — jest rów­nież opra­wa dźwię­ko­wa. Odgło­sy sil­ni­ków są prze­ko­nu­ją­ce, a brzmie­nie tur­bin czy zawo­rów upu­sto­wych potra­fi przy­pra­wić o dreszcz na ple­cach. Muzy­ka, o ile w ogó­le jest, to nie zwró­ci­ła szcze­gól­nie mojej uwa­gi. Nie były to hity z czo­łów­ki list prze­bo­jów, choć… nie słu­cham radia. Albo zwy­czaj­nie wola­łem wsłu­chi­wać się w odgło­sy sil­ni­ka pro­wa­dzo­ne­go samo­cho­du 😬

Project cars — Werdykt

Jeśli macie Play­Sta­tion 4 i szu­ka­cie typo­wej gry zręcz­no­ścio­wej, się­gnij­cie po serię Need for Spe­ed. Jeże­li poszu­ku­je­cie gry zręcz­no­ścio­wej, będą­cej tyl­ko tro­chę symu­la­to­rem — kupuj­cie Dri­veC­lub. Jeśli jed­nak obiek­tem Waszych zain­te­re­so­wań jest gra, któ­ra będzie wyma­ga­ła od Was umie­jęt­no­ści praw­dzi­we­go kie­row­cy, Pro­ject CARS jest zna­ko­mi­tym wybo­rem. Dla fanów gra­nia i jed­no­cze­śnie miło­śni­ków moto­ry­za­cji jest to obec­nie naj­cie­kaw­szy symu­la­tor samo­cho­do­wy na kon­so­lę PS4. Ma swo­je wady, ale zna­ko­mi­ty model jaz­dy i uda­na opra­wa wizualno-dźwiękowa spra­wia­ją, że z tytu­łem spę­dzi­cie wie­le miłych chwil. Szcze­gól­nie, jeśli posia­da­cie kie­row­ni­cę do kon­so­li. Do zoba­cze­nia na wir­tu­al­nym torze!

Pro­ject CARS
Gra na Play­Sta­tion 4 / PC / Xbox One
OCENA:
gra­fi­ka i dźwięk
model jaz­dy
tryb karie­ry
mały wybór aut

Za udo­stęp­nie­nie gry do recen­zji dzię­ku­je­my fir­mie CENEGA.
Grę może­cie zaku­pić w skle­pie Muve.


Dołącz do nas!
Face­bo­ok Insta­gram YouTu­be
[wysija_form id=“4”]

↓ Lajk do dechy! ↓

  • 7
  •  
  •